Bartłomiej Wiktor

Gol „Stadiony Świata” daje nam remis w Jarosławiu

To nie był łatwy mecz. Nasz Sokół Kolbuszowa Dolna zremisował na wyjeździe z JKS-em Jarosław w meczu pierwszej kolejki Betclic 3 Ligi. Bramki dla Sokoła zdobyli Tomasz Matuszewski i Jakub Zych.

Inauguracja zawsze jest wielką niewiadomą. Tym bardziej jeśli zespół zmienia się w tak diametralny sposób, jak to było latem w Kolbuszowej Dolnej. Z drużyny odeszło kilkunastu zawodników i podobna ilość przyszła. Trener Sławomir Szeliga miała ledwie kilka tygodni, żeby to wszystko ze sobą zgrać.

Wyszło naprawdę nieźle. JKS Jarosław to co prawda beniaminek, ale ich skład predestynuje ich do gry o wyższe cele, niż tylko o utrzymanie. Zwrócił zresztą na to uwagę trener Sławomir Szeliga na pomeczowej konferencji prasowej.

 – Szanujemy ten remis, bo naprawdę widać, że JKS nie jest przypadkowym zespołem, nie przypadkowo znalazł się w trzeciej lidze. Awansował z dużą przewagą i pokazuje, że będzie grał o wyższe cele, niż o utrzymanie – powiedział szkoleniowiec Sokoła Kolbuszowa Dolna.

Remis jest tym bardziej cenny, że mecz zaczął się fatalnie dla Sokoła. Drużyna gości bramkę straciła już po 30 sekundach gry. Wyrównać udało się tuż przed przerwą, gdy błąd gospodarzy wykorzystał Tomasz Matuszewski. Po przerwie JKS ponownie wyszedł na prowadzenie. Tym razem za sprawą gola z rzutu karnego. Ostatnie słowo należało jednak do Sokoła, a właściwie do Jakub Zycha, który przepięknym uderzeniem zza pola karnego ustalił wynik na 2:2.

Remis na początek to pozytywny wynik. Tym bardziej, że teraz poprzeczka trudności idzie do góry. Już w najbliższy weekend nasza drużyna zagra bowiem z jednym z faworytów do awansu – Chełmianką Chełm.